Mam wrażenie, że więcej utworów zawiera nawiązanie do pustej kartki i tego jak ciężko ją zapełnić, niż do wszędobylskiej miłości. Wiem co to znaczy, choć żaden ze mnie pisarz. Próbowałem też malować, tam też najcięższy jest pierwszy krok. Pisanie programów? To samo. Z resztą sam nie wiem czemu się dziwię. Od wieków artyści w różnych dziedzinach i różnych formatów zmagają się z brakiem weny.
Jednak, kiedy nasze dzieło zaczyna nabierać kształtu, kiedy Twój umysł i serce wypełnią się po brzegi wyraźną ideą, twoje ręce same wiedzą co robić. Kreatywność jest czymś dającym szczęście. Może to właśnie nasza spuścizna po Bogu. Kochamy tworzyć, tak jak On nas stworzył. Nie napiszę jakiego Boga mam na myśli, każdy ma takiego Boga w jakiego wierzy, choćby wierzył w Jego brak. Jeżeli masz zły dzień, spróbuj się zmusić, żeby coś stworzyć. Poczujesz się lepiej.
Ostatnio ktoś mi powiedział, że każde dzieło człowieka w jakiś sposób przypomina jego samego. Na przykład, miasta przypominają ludzkie ciało, mają arterie, naczynia krwionośne, główne narządy, system wydalniczy... Ciało ludzkie jest najdoskonalszym dziełem jakie nosiła Ziemia. Kilka komórek z naszego ciała, może pomieścić więcej informacji niż jakieś walone chmury serwerów. Sposób działania naszego mózgu jest spektakularny, zdolności poznawania, uczenia się, dają nam ogromny potencjał rozwoju do ręki.
Psychika ludzka jest inna. Daleko jej do doskonałości. Uważam, że ludzie są z natury dobrzy, jednak czasem życie ich pokonuje. Moralność zależy od bardzo wielu czynników, więc też nie można powiedzieć jednoznacznie "to jest dobre, a to jest złe". Bardzo denerwują mnie ludzie z klapkami na oczach, którzy znają tylko jedną definicję każdego słowa i każdy kto się z nimi nie zgadza jest idiotą, albo nieukiem. Słowa zostały sformułowane, aby ułatwić nam komunikację, to jednak są tylko słowa. Przypisujemy im znaczenia i często zapominamy, że to tylko etykieta, która z czasem zastępowana jest inną.
Napisałem, że psychika ludzka jest niedoskonała. Muszę sprostować co mam na myśli. Uważam, że jest to najbardziej zmieniający się element w życiu człowieka. No, przynajmniej do 26 roku życia, bo później nie wiem, nie doświadczyłem. Rodzimy się, tak jak pisałem, dobrzy. Rodzina daje nam przykład i uczy żyć. Z rozwojem ciała i umysłu rozwija się psychika. Z roku na rok rozumiemy coraz więcej, interesują nas z upływem czasu coraz to inne rzeczy. Jednak jest to mięsień, a każdy mięsień czasem trzeba rozciągnąć i wzmocnić ćwiczeniami. Zwiększanie kontroli ciała, odmawianie sobie przyjemności i zmuszanie się do pożytecznych rzeczy, których robić nie mamy ochoty/siły. To podstawowe ćwiczenia. Radzę czasem potrenować swoją psychikę, o nią opiera się charakter, a to on definiuje jakość relacji z innymi ludźmi.
Pokora, powściągliwość, zdecydowanie, odwaga, twardość, wrażliwość, inteligencja, wyczucie, lojalność.... Lubię te cechy u ludzi. Nie tylko ja. Nie muszą być wszystkie na raz, ale w końcu chodzi o wyznaczenie sobie celu i zarysowanie - każdy sobie, ideału psychiki do którego chcemy dążyć.
Zmieniłem wygląd strony, mam nadzieję, że jest przyjemniejszy dla oczu. Wielowątkowość tej noty wynika z mojego rozkojarzenia spowodowanego rzucaniem palenia i brakiem weny, o czym byłem zobligowany napomknąć startując.