Tak jak mówi piosenka "Billie Jean" M.J. "pomyśl dwa razy". Jak wiele rzeczy robimy nie myśląc o konsekwencjach. Palimy, pijemy, wiedząc, że to szkodliwe dla naszego zdrowia. To tylko przykłady, bo takich zachowań przyjemnych i nie do końca wskazanych jest milion. Czy to źle, że ulegamy naszym słabościom? Sam nie wiem. Niby trzeba być silnym i mieć silną silną wolę, ale o ile przyjemniejsze jest życie, kiedy trochę podtrujemy się alkoholem, albo staniemy na krawędzi ryzyka i głupoty. Jestem zwolennikiem czerpania z życia pełną garścią, doświadczenia wszystkiego, czego możemy doświadczyć. Jednak działanie na oślep, bez zasad, czyni z nas zwierzęta i to bardzo głupie, bo w końcu nie po to mamy rozum, żeby z niego nie korzystać. Muszę napisać krótką pracę, na kształt pracy dyplomowej- w ramach ćwiczenia warsztatu. Nie jestem zapalonym informatykiem, dlatego skorzystałem z możliwości wybrania dowolnego tematu i staram się przybliżyć, czytelnikowi mojej pracy sprawę moralności. Rozróżnienia dobra od zła. Pomoce naukowe:
-Papierosy
-Wódka z jakimś energy drinkiem.
Wkleję wstęp do mojej pracy.
Odwieczny problem dotyczący rozróżnienia dobra od zła nie został jednoznacznie rozwiązany. Autorzy tekstów na ten temat, uzależniają postrzeganie tych dwóch stron od moralności. Definiowanie tej ostatniej jest jednak zależne od prądów filozoficznych, wiary, poglądów, wychowania i temu podobnych rzeczy. W swojej pracy pokieruję się interpretacjami moralności, dokonanymi przez trzech filozofów. Natomiast w samym przedstawieniu tematu pomoże mi „... Bardzo krótkie wprowadzenie do filozofii”.
Nagel w swojej książce nie pisze o własnych poglądach, ale krótko przedstawia tematykę, z jaką ma się styczność, przy studiowaniu dzieł filozoficznych. Podaje przykłady na każdy temat i wyciąga wnioski. Jeden z rozdziałów książki poświęcony jest właśnie problemowi rozróżnienia dobra od zła. Po zadaniu jakiegoś zagadnienia niejednoznacznego moralnie, rozważa je, pod kontem różnych czynników, jakie wpływają na samego czyniącego i pokazuje czytelnikowi, jak jeden czyn, w zależności od sytuacji, można brać za dobry, albo zły. Krótkie sceny przedstawiane przez Nagela, świetnie pokazują jak wiele zależy nie tylko od samych okoliczności, ale i od odczuć moralnych. Ogólnie rzecz biorąc, jeden czyn, może być uważany za cnotliwy przez jednego człowieka, a w oczach drugiego, wyglądać zupełnie plugawo. Wszystkie nasze oceny moralne są, więc subiektywne, ale istnieją standardy, ogólnie przyjęte przez społeczeństwo. To znowu nie jest tak proste, jak się wydaje, bo moralność społeczna zależy od samego społeczeństwa. Odmienna była sto, jeszcze inna tysiąc lat temu, a i w naszych czasach, ale w różnych krajach, co innego jest potępiane i uważane za złe. Standardy społeczne wynikają z obowiązującego prawa, z tradycji, przewagi wyznawców jednej religii i tak dalej.
Tak więc nie można jednoznacznie określić czy to co robimy jest dobre czy złe. Każdy musi wykształcić w sobie odczucia co do czyjegoś, bądź swojego czynu i stwierdzić jego przynależność moralną.
Chciałbym krzyczeć. Być głosem młodych ludzi. Chcę pokazać wszystkim, jak powinni żyć. Pomagać i podpowiadać. Nie mogę. Po pierwsze dlatego, że nikt mnie nie słucha. Po drugie, bo każdy musi przejść po swojej ścieżce. W żaden inny sposób nie nauczy się lepiej, niż samemu przeżywając wszystko, co przeżyć musi. Ból jest dobrym nauczycielem, ale nie tylko on, obok niego są uśmiechy innych ludzi, współczucie. Każde doświadczenie zostawia w nas ślad, nikt nie może za nas przeżyć życia. Cieszę się z możliwości jakie dostałem. Wielu ludzi nie ma nawet szansy popełniać błędów i uczyć się życia.
Więc. Myślmy co robimy, żeby nie krzywdzić nie potrzebnie. Nie płaczmy nad błędami, tylko czerpmy z nich naukę i nie popełniajmy ich więcej. Stawmy czoło swoim czynom, nie chowajmy głowy w piach i ponieśmy konsekwencję swoich działań. Sprawmy komuś radość i cieszmy się razem z nim. Kochajmy całym sercem i ufajmy. Nie dopuszczajmy do siebie nienawiści. A jeśli już rozgości się w nas, to postarajmy się ją rozpracować, jak problem, dogadajmy się z drugą osobą, a jeśli się nie da, jeśli sytuacja jest zbyt popieprzona, odwróćmy się i pójdźmy w swoją stronę, a kiedy będziemy gotowi, wybaczmy.
Przepraszam za ten potok nie przefiltrowanych myśli. Uciekły mi spod palców. A wszystko dlatego, że wcale nie jestem pisarzem. Nie mam talentu do opisywania, do przekazywania swoich myśli. Nie mógłbym pisać jak prawdziwy pisarz na maszynie, bo zawsze tysiąc razy poprawiam swoje teksty. Nie umiem pisać dobrze. Umiem przeczytać jakiś tekst i wiem co jest w nim źle, wiem co trzeba poprawić, przerobić, usunąć, dodać, żeby lepiej się to czytało. Więc powiedzmy, że mam łeb na karku, poziom inteligencji nie poniżej średniej, ale talentu za grosz. Chyba czas sobie to przyznać. A może chodzi tylko o wyobraźnię... Chciałbym usłyszeć Wasze opinie, co do treści tego akapitu. Umiem przyjmować krytykę negatywną, lepiej od pozytywnej, bo zawsze widzę w pozytywnej zakłamanie, a negatywna rani moje ego. Umawiamy się na szczerość? Ok? Ile mogę trzymać rękę. Cholera.
Przepraszam za ten potok nie przefiltrowanych myśli. Uciekły mi spod palców. A wszystko dlatego, że wcale nie jestem pisarzem. Nie mam talentu do opisywania, do przekazywania swoich myśli. Nie mógłbym pisać jak prawdziwy pisarz na maszynie, bo zawsze tysiąc razy poprawiam swoje teksty. Nie umiem pisać dobrze. Umiem przeczytać jakiś tekst i wiem co jest w nim źle, wiem co trzeba poprawić, przerobić, usunąć, dodać, żeby lepiej się to czytało. Więc powiedzmy, że mam łeb na karku, poziom inteligencji nie poniżej średniej, ale talentu za grosz. Chyba czas sobie to przyznać. A może chodzi tylko o wyobraźnię... Chciałbym usłyszeć Wasze opinie, co do treści tego akapitu. Umiem przyjmować krytykę negatywną, lepiej od pozytywnej, bo zawsze widzę w pozytywnej zakłamanie, a negatywna rani moje ego. Umawiamy się na szczerość? Ok? Ile mogę trzymać rękę. Cholera.
U mnie ok. Nie mam czasu na pisanie not.
Jakoś ze 4 notki przeczytałam i mnie się spodobało, więc musiałam dać ci słodkiego komcia ;). Cholera, w wielu sprawach się zgadzamy, więc komć jest jeszcze dłuższy niż miał być. Ah. Pozdro ;P.
OdpowiedzUsuń