O mnie

Szczecin, Poland
Jestem zawsze trochę z boku. Wolę tworzyć w głowie wizję świata i nią żyć, niż poddawać się morderczemu działaniu szarej rzeczywistości. Staram się nie podchodzić do życia zbyt serio, nie przejmować się tym, co myślą o mnie ci, na których mi nie zależy. Lubię deszcz. Piszę bo lubię.

czwartek, 20 listopada 2014

Ośmiozgłoskowiec wiary nadziei i miłości.

pełen gniewu i goryczy
swoich zmartwień nie policzę
krzyczę patrząc na te twarze
kawał serca dziś obnażę
chcecie serca dam wam pięści
znowu będzie kara śmierci

pełen buntu wszelkiej złości
chcę połamać twoje kości
skąd mam tyle nienawiści
taką mają ci najcichsi
co czekają grzecznie w cieniu
by zapłonąć w uniesieniu

polityku pierdolony
co się tykasz mojej żony
jakiej żony śmiesz się pytać
Polski gnoju paluchami
spuchniętymi od chciwości
łapiesz  jej cudowne włości

kraj ten piękny nieskończenie
chociaż dziwne jego plemię
sami z siebie chętnie szydzą
brata często nienawidzą
kiedy jednak głos syreny
zerwie z łóżek całą dziatwę

wnet za szablę ramię w ramię
całym sercem wielką mocą
z wrogiem walczyć dniem i nocą
będą dzielnie nieprzerwanie
staną śmierci patrząc w oczy
aż na polską żyzną ziemię

wróg ostatnią krew wybroczy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz