Największym moim problemem, jako tego, który chce zostać pisarzem, jest moja natura słuchacza. Na początku słucham ludzi, mówię dopiero wtedy, gdy uformowane już słowa, chcą uwolnić się z mojego otworu gębowego. Nie jest jednak tak, że mówię w takim razie same mądre rzeczy, nie, nie. Widocznie nie mam za wiele do powiedzenia. Więc co mam pisać? Z pisaniem jest inaczej. Nad każdym słowem możesz się zastanowić, obejrzeć je z każdej strony i sprawić, żeby wypowiedź płynąca z Twojego IP, brzmiała niesamowicie mądrze. Czy to czyni pisarza, że umie uformować piękną sentencję, myśląc nad nią godzinę? Dla mnie, pisarzem jest każdy, kto pisze emocjami. Komu wpada do głowy następne zdanie, albo i dziesięć i przyspiesza stukanie palcami w klawiaturę, żeby wszystko jak najprędzej zapisać. To niesamowicie wyzwalające i przyjemne, kiedy po takiej fali natchnienia spoglądasz na to co napisałeś i wiesz, że jest to dobre, że się do czegoś nadaje, że możesz oprawić i sprzedać, albo kliknąć "publikuj".
Dawno tak nie miałem. Kolejna rzecz, która odchodzi, zostawiając mnie w ogrodzie martwych marzeń.
Przyjemnie się staczać z górki.
przeczytałam większość tego, co tu napisałeś i nie jesteś pisarzem, tylko niedorobionym filozofem.
OdpowiedzUsuńBo to nie jest blog pisarski, ani filozoficzny. Piszę o swoich poglądach, wyrzucam z siebie, co mnie męczy. Przestań być anonimowa, to Ci wyślę coś większego.
OdpowiedzUsuńhttp://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Pisarz
OdpowiedzUsuńNie jestem pisarzem, ale Ty nie jesteś krytykiem, ja dalej będę udawał
OdpowiedzUsuń