Jak obiecałem, przejrzałem posty, które ujrzały światło dzienne na łamach mojego ex-bloga. Wcześniej głowiłem się, jak to możliwe, że będąc młodszym i mniej doświadczonym, pisałem takie mądre rzeczy. Po dokładniejszym przestudiowaniu treści, które niegdyś wypłynęły spod moich palców stwierdziłem oczywiście, że to kupa bzdur i lepiej zabiorę się za napisanie czegoś nowego.
Jeszcze niedawno, myślałem sobie, że podróż życia będzie odpowiedzią. Wiem, że takie przeżycie mnie zmieni, dlatego chcę, aby ten plan nie spalił na panewce. Jednak, czy w raz z doświadczeniem poznam odpowiedzi, znajdę sens, czy cel życiowy? Mam taką nadzieję, niestety, muszę najpierw poczekać grzecznie, na narodziny możliwości.
To tylko moje przemyślenia. Gdzie powinniśmy szukać sensu? Jakie cele obierać? Mogę wymienić parę przykładów, ale odpowiedzi jest pewnie parę miliardów. Zgaduję, że najczęściej powtarzają się "miłość", "rodzina", "bogactwo", "wiara", "wykształcenie", "sława", "popularność", "władza", "spełnianie się, wykonując zawód, pielęgnując swoje hobby"... Więc, tyle mamy powodów by żyć. Niestety nie zawsze znajdujemy siłę, by żyć tak jak powinniśmy, pełnią. Musimy być silni, bo inaczej życie przeminie niezauważenie i nieprzyjemnie. Skąd brać siłę? Właśnie jestem w trakcie poszukiwania odpowiedzi. Mogę stwierdzić trzy rzeczy na pewno. (1)Zatracenie się w nałogach, nie pomaga, za to (2)przyjaciele, dają niesamowitą dawkę energii. (3) Działania kreatywne dają wiele satysfakcji, warto się czasem do nich zmusić, bo zabijają poczucie zmarnowania czasu.
Uwierz mi, że wszystko co napisałeś (jeśli to najprawdziwsza prawda ;)) o sobie wystarczy... i naprawdę jest imponujące... jeżeli dla jakiejś kobiety nie, to widać jeszcze nie natrafiłeś na odpowiednią ;) Z mojej strony z całego serducha życzę Ci żebyś spotkał tą jedną jedyną ;) będzie szczęściarą :) Pozdrawiam gorąco
OdpowiedzUsuń