Szaleństwo. Warto odchodzić od zmysłów, czy może lepiej żyć kurczowo ściskając swoją świadomość rzeczywistości? Nieraz przyjmowałem na łamach tego bloga założenie, że mamy tylko jedno życie. Prawdopodobnie nikomu nie uda się mnie przekonać, że jest inaczej. Nawet jeżeli reinkarnacja jest tym, przez co przechodzimy rodząc się i umierając, to nie mamy świadomości z innego wcielenia, co jest identyczne z posiadaniem tylko jednego życia. Trzeba więc z niego korzystać. Ponoć wcale nie jest takie krótkie, więc korzystać z rozsądkiem.
Wielcy filozofowie tego świata wciąż nie umieją odpowiedzieć na najtrudniejsze z pytań. Jaki jest dowód na to, że w ogóle istniejemy? Że cała nasza egzystencja nie jest niczym więcej, niż chorym wymysłem jakiegoś psychopaty? Prawdopodobnie nie, ale skąd mieć tą pewność? Na pewno choć raz w życiu każdy z nas wymyślił jakąś dziką teorię. Pomyślał: "A może zostałem stworzony dokładnie w tym momencie, a wszystkie moje wspomnienia są zaprogramowane w mojej głowie, a co jeżeli cały świat powstał w tym momencie i tak na prawdę nigdy nie było dinozaurów, Chrystusa, bitwy pod grunwaldem i drugiej Wojny Światowej...". Nie chcę w żaden sposób udowadniać, że istniejemy, bo to zadanie stanowczo spoza mojej ligi. Próbuję jedynie uzmysłowić Ci czytelniku, że tak na prawdę, nic na świecie nie jest pewne. Jest za dużo niewiadomych i domysłów, żeby mogło być. Ludzkość stworzyła nieskończoną ilość teorii i hipotez. Większość z tych badań zamknięto w różnych kategoriach naukowych. Dzielimy się wiedzą i próbujemy udowodnić to, co możemy tylko przypuszczać. Lubimy czuć się pewni, bo gdybyśmy mięli nieustanne wątpliwości i obawy co do każdego kroku, do tego, że nasz sposób życia może nie mieć sensu, to byśmy popełnili globalne samobójstwo.
Nie można jednak zapominać o tym, że poza codziennym życiem, otacza nas nieprzenikniona niepewność. Rzeczy, o których nie można zbyt długo i głęboko myśleć, bo przyprawiają o zawrót głowy i przerażenie. Chcecie przykład? Najłatwiejszy to kosmos, albo czas. Próbujemy wizualizować sobie kosmos i wytłumaczyć, że czas to nie linia prosta a pętla, albo, że w ogóle nie istnieje coś takiego jak czas. Bo jaka jest najdalsza gwiazda, jaką widać z ziemi? Co jest dalej za nią, a co jest za barierą wszechświata i dalej i dalej i dalej... Co będzie za miliard miliardów lat, kiedy skończy się czas, a kiedy się zaczął? Skoro według chrześcijańskiej teorii Bóg żyje od zawsze, co znaczy "zawsze"? Ile to lat? Jest to przynajmniej niepojęta rzecz dla naszego mózgu. Wszystko może wydawać się w jednej chwili oczywiste i niezachwiane, ale kiedy o takich rzeczach pomyślimy, nagle cała Ziemia wydaje się delikatna i niepewna.
Biorąc to wszystko pod uwagę, nie sposób się nie zgodzić z poglądami Tylera Durdena z filmy Fight Club:
"God damn it, an entire generation pumping gas, waiting tables. Slaves
with white collars. Advertising has us chasing cars and clothes, working
jobs we hate so we can buy shit we don't need."
Żyjemy tak jak nas nauczono i ciężko nam łamać schematy. Są jednak przynajmniej dwa aspekty, które stawiają rację po stronie systemu. Jest to rozwój ludzkości. Zakładając, że istniejemy na prawdę, musimy się rozwijać, żeby przeżyć w przyszłości. Nie wiadomo, czy w naszą planetę uderzy asteroida, czy sami zatrujemy atmosferę, a może przyleci obca cywilizacja i zapragnie przejąć Ziemię. Poza rozwojem cywilizacyjnym, jest też bardzo jednostkowy powód, aby trzymać się rzeczywistości. Puszczając wszystko co znamy między palcami, żeby odkrywać życie bez żadnych granic, wedle upodobania, narażamy się na alienację i samotność. Warto więc wszystko wypośrodkować. Zauważyliście, że najchętniej wszystko bym wypośrodkował? Szaleństwo i racjonalność... Polecam zrobić czasem coś szalonego, głupiego, szybować pośród głupich myśli, zbyt głębokich, żeby je pojąć i tak przerażających. Polecam film The Doors z 1991r. z Val Kilmerem. Muzyka jest genialna, ale chodzi mi o samą postać Jima Morrisona, o to co ma w głowie. Z resztą z tego filmu jest cytat będący tytułem tego wypracowania.
Zaszalejmy!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz